Raz Dwa Trzy i noworocznie

Parlament 09.12.2007 – magicznie

FULL GALLERY +click+

To pewnie ostatania galeria w tym roku, wiec napisze pare slow…

Nie bede miala okazji kazdemu zlozyc zyczen, dlatego skorzystam z tej wirtualnej formy zwrocenia sie do wszystkich, ktorych znam i tych, ktorych nie znam.

Zycze Wam oczywiscie szalonej, szampanskiej zabawy Sylwestrowej – najlepiej do samego rana.

A w Nowym Roku wszystkiego o czym marzycie, tak najglebiej, najbardziej niesmialo, nierealnie i zbyt odwaznie. Mowcie o marzeniach glosno – tylko wtedy sie spelniaja. Czego jeszcze? Tego co wazne: duzo milosci, zelaznej przyjazni i odwagi, by sie realizowac. Nawet pod prad, pod wiatr i na przekor. A ja obiecuje sobie wierzyc w siebie, nawet jak juz nikt nie bedzie we mnie wierzyl. I co najwazniejsze – wiecej pstrykac – nie tylko to co samo sie pojawia przed moimi oczami, ale to co chcialabym zobaczyc ;) I aby nie zyc wg „powinienen, czyli musze”, ale wg „chce, pragne”. Zyczenia specjalne : Obys w Nowym Roku robil wlasnie to co LUBISZ robic.

Trzymajcie sie! Do zobaczenia za rok ;)

Kasia Nosowska – Parlament 14.10.2007

FULL HERE

Koncert byl interesujacy, głównie przez duży sentyment jakim darzę Kasię. Zebrała dość interesujący zestaw muzyków wokół siebie, zadziwiająco mocno i agresywnie brzmieli jak na moje oczekiwania.

Choc akurat tego dnia najbardziej podobal mi sie Czlowiek Orkiestra spiewajacy przed Kasia. Po prostu mnie rozbawil swoimi minimalistycznymi tekstami. Wybieral takie bity, ktore powodowaly samoistne podrygiwanie. Nie wrzucam teraz jego zdjec, bo nie pamietam jak sie nazywal…ale czekam na plyte, ktora ma sie ukazac w listopadzie. Ja na pewno ja kupie. 

A tak w ogole, to swiatło mnie zniszczyło – co widac chyba :) Zaczynam zbierac na nowy czerwienio-odporny aparat.

Dick 4 Dick – Parlament 18.03.2007

Jakos nie szaleje w tym miesiacu z wklejaniem zdjec. Dysk mi umarl, pracuje na jakims starociu. Programu do obrobki nie mam i jakos nie mam chyba sily by sie bawic w jakism innym. Wyjazd do Rzymu oderwal mnie nieco od rzeczywistosci, wracam do niej po omacku. Znow przypomnialam sobie jak to dobrze miec urlop, jak to dobrze wyjechac…i jakos nie chce mi sie.

I gdzie ta wiosna co?

A zeby bylo weselej – kolejna odslona D4D. Tym razem w wersji porno-SZATAN.

i M.J.  na final

Inne zdjecia do lokniecia:

u Domelatora, Dobi, Gregora a tzw. pewexy (i oczywiscie stada malolat) u Archiego.