Archiwum dla wrzesień, 2006

29
wrz
06

Nowy Port – Keja – dzieciaki

Wieczor, ciemno, zimno, nieludnie….

Jak czlowiek siedzi na trawie, pije piwko i sie nudzi, to zwykle ratuja go Ci, co sie nie nudza nigdy. Regowo-nie-wiem-jaki festiwal Keja miala wg mnie tylko 2 ciekawe elementy, ktore zaprezentuje pozniej. Narazie to co mnie rozbawilo.

to ja to ja – na mnie pokazuje

na trawie jest fajnie…

ciemno ciemno, ale jaka fajna zielen…

27
wrz
06

Konkurs w klimatach narodowych

Ogłaszam konkurs na najlepszy plakat lub samo haslo antyrzadowe.

Ja mam: ‘Mowie NIE IV RP”

Z Dobi wspominalysmy dzis kawalek Defektu Muzgo” – Ida pisiory na wybory…

Najbardziej przykre jest to ze ja lubie ten kraj na swoj wlasny chory sposob i wcale nie podoba mi sie to co tutaj sie wyprawia. Kiedy wyraz “normalnosc” odzyska swoje czyste, slownikowe znaczenie?

A to Polska wlasnie…

Prawie jak wolnosc

Prawie jak BMW

Prawie jak przyjaciel

Prawie jak kolacja (nie zostawilam w kolorze ze wzgledow estetycznych)

Prawie jak anioly

Prawie jak sklep

Prawie jak tron

Prawie jak taksowka

A teraz historyjka z kukurydza :) PRZYLAPANY

Ok ogladam South Park na Mtv :) … i witamy w planetarium

26
wrz
06

A mnie jest szkoda lata

Zakręcone, czyli fajnie byc dzieckiem

Kociowe, prawie jak rodzina Tofika

Dużo krówków. Byloby interesujaco gdyby krowy byly w roznych kolorach…zielone, czerwone, niebieskie. Kolorowe pola. A nie tylko czarno-biale, brazowe i fioletowe… ;)

Stragany… be be be babe

Niesmialosc

Najdroższe reklamówki na świecie

Stado

Lustrzyca

Kolejny pies do kolekcji

Zamyślenie

Zamyslenie w tle

Ładniutko w rameczkach

violet

Namaluj mnie

Zagubienie

Zakupy rodzinne

Krolowa życia, krolowa życia…(picia ;P)

i król

Kojące działanie tamrona

Skrzypaczki

Urocza wiolonczelistka

Kobieta z partyzantem w tle

Notka prywatna: 

A ja dzis w Puerto jadlam budyn :) Zastanawiam sie o co nastepnym razem poprosic, by Pan A. nie dal rady tego zalatwic. Hmm…

Ale i tak jest jakos pre-depresyjnie… to pewnie to ukrainskie spiewanie, ech co za smuty.

24
wrz
06

HELL HEL

Wracam do wycieczki na Hel. Bo bylo milo. To czesc eskapady z 1 maja. Czyli Feder, Hania, Archie i ja pomykajacy przez polwysep w bialym bolidzie. Czasem moga nam zostac tylko mile wpomnienia, gdy nie zdarzaja sie mile sytuacje w terazniejszosci. Dobrze, ze Nikon utrwalil co trzeba i jest co ogladac. Hmm, czasem sie oglada i jest lepiej, a czasem boli nas tak bardzo, ze nawet zdjecia nie pomagaja.

23
wrz
06

Blanka, Narcyz i Gdynia…

Pewnego majowego dnia wybrałam się na spacer po Gdyni. Nie lubie Gdyni. Nie wiem czy dlatego, że kojarzy mi się z praca, czy to po prostu nie jest moje miasto. Gdynia – miasto sukcesu, miasto biznesu… A ja jade tam tylko, gdy musze. Jednak spacer nad morzemi z przyjaciolmi jest zawsze przyjemnoscia, zwlaszcza, gdy przyjaciele daja sie fotografowac. Mamy troszke miasta, dwoje jego mieszkancow i zwierze…przedziwne. Cos kolorowego i wesolego po smutach i mrokach. A co, niech i tak bedzie.

Praca

Nowoczesne budownictwo mieszkaniowe w Redlowie

Nawet w Gdyni sa kwiatki

Ulubione odbicia

Blanka po przyjacielsku

Chlodno

Tajemniczo

Romantycznie, in love B&N hihi juz niedlugo zakladaja kajdanki na rece :-)

Ostro i wampirsko

Kotek nieco inaczej

I Twoj stary tez – z pozdrowieniami dla Losia

I najsmieszniejszy pies Pomorza. Malo nie padlam jak to cudo zobaczylam… Prawie jak futrzak.

uff…nie chcecie wiedziec ile nerow i siwych wlosw kosztowal mnie ten wpis…

Gdyby nie NIN w tle…