26
lip
06

PODNIEBNY TANIEC – Feta

Tego popołudnia udało mi się zrobić tylko kilka zdjęć podczas przedstawienia. Powód był dość prozaiczny – po dreptaniu 2 godziny po starówce padła mi bateria.

Cieszę się, że utrwaliłam akurat ten teatr.

Najpierw wysłuchaliśmy 15 minutowego monologu pewnej sfrustrowanej organizatorki na temat fotografów, którzy pchają się przed widownie i nie oglądają przedstawień “tylko robią zdjęcia” przeszkadzając tym, którzy przyszli oglądać teatr. Nie poruszono tematu rozreklamowania teatrów poprzez wykonane zdjęcia. Widocznie prawdziwa sztuka nie potrzebuje rozpowszechniania i rozgłosu. Posłuchałam, obsypałam głowę popiołem, wyciągnełam Nikona i zabrałam się z wielką ochotą do przepychania oraz “tylko” focenia. Oczywiście samo przedstawienie nie interesowało mnie wcale i zdjęcia robiłam z szeroko zamkniętymi oczami.

Aktorzy wdrapali się na wysokie tyczki, przebrali w krzykliwe i bardzo efektowne stroje i… zaczęli bująć jak trzciny na wietrze, a potem wszystko płynęło. Powolne ruchy i muzyka współgrały ze sobą doskonale. Zakochałam się na pół godziny w Pani w czerwonej sukni – liderce zespołu. Musicie przyznać, że wyglądała czarująco.

No wyginała się pięknie…


3 Odpowiedzi do “PODNIEBNY TANIEC – Feta”


  1. 1 tripio
    lipiec 26, 2006 o 6:09 pm

    Fajne zdjęcia.

    Sporo literówek w tekście. Można jakieś sprawdzanie pisowni załączyć? Bo się źle czyta. A poczytać też by się chciało :o>

  2. 2 Kofeina
    lipiec 29, 2006 o 10:17 pm

    Racja, mam problemy z literówkami. Przestawiam często i nie dociskam polskich literek. Postaram się poprawić :)


Napisz odpowiedź